Pamiętniki z Rajskich wakacji – część IV

Trzeba przyznać, że nasze poranki były bardzo standardowe, ale za to mi pozwalały się dobudzić.
Tak spałam w środę najdłużej z Was wszystkich.
I niestety nawet nie zdążyłam przebrać się przed wyjściem na pole.
Ale nikt tego nie zauważył, prawda?

Ale dziś oprócz standardu, czyli:
modlitwy pod pięknym błękitnym niebem,
zaprawy, gdzie Dziewczyny dawały w kość uczestnikom
i śniadania, gdzie pomidor był bardziej pomidorowy, a herbata bardziej herbaciana.
Oprócz tego wszystkiego dostaliśmy całkiem gratis do porannego zestawu:
Tomka, który nie przespał połowy nocy
i pokój 38, który nie widział w niczym problemu.
Trzeba przyznać, że rozwiązanie pokojowe chyba nie pomogło.
Chociaż uważam, że rozwiązania bardziej „siłowe”, są skuteczniejsze to tym razem postanowiłam zrobić to inaczej.
Porozmawiać jak z dorosłymi ludźmi, dojrzałymi.
Głupia ja. Myślałam, że zrozumieją.
Ale nie odniosłam kolejnego sukcesu pedagogicznego w moim życiu, niestety.
Dojrzałość
Szacunek
Problem
Syrena
Szczerość
Prawda
To niby nic wielkiego, ale jednak trudne do przyjęcia i zrozumienia.
Czy coś zrozumieli, nie wiem.

A dzień toczył się dalej
Dyżury
Śpiew
Msza
Obiad
Czas wolny
I
poszukiwanie Skarbu.
Trzeba przyznać, że mi się podobało.
Sama bym się w to bardziej wkręciła, ale nie mogłam im pomagać, ale wspierałam ich całym sercem.
Trochę pobiegałam, pogadałam, pośmiałam się.
I Skarb został znaleziony. Brawo!

I miałam wielką niespodziankę.
Przyjechał Wojtek dostałam świetną koszulkę, której napis
 „Tak kochanie, jak zwykle masz rację” idealnie do mnie pasuje:D
I dostałam też misia który jest…. ajć znów nie pamiętam czym.
Ale za to nazywa się Izydor.
Jego Ojcem Chrzestnym  jest Tomek (Tak zostałeś teraz oficjalnym Ojcem Chrzestnym Izydora)

Później znów czas wolny i kolacja, a potem wieczór filmowy
MADAGASKAR 3
Piękna historia. Pełno w niej dobrego humoru.
Ale przede wszystkim przedstawia grupę przyjaciół, którzy zawsze sobie pomagają.

P.S. Dziękuję za Wasza obecność.
Za to że czytacie i komentujecie.
Dzięki Wam to miejsce żyje.

Pozdrawiam Ciocia Ania

5 Replies to “Pamiętniki z Rajskich wakacji – część IV

  1. Witaj pracująca Ciociu:)
    Teraz kiedy czytam twoje wpisy żałuję, że nie udało mi się pojechać tam z tobą:( Cóż.. może innym razem.
    Pięknie jak zawsze:)
    P.S mam nadzieję, że wszystko u Ciebie w porządku:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *