Jak pokonać biurokrację

Ostatnio pisałam Wam o tym jak musiałam zmierzyć się z moją uczelnianą biurokracją. Wiem, że są wakacje i pewnie chcielibyście zapomnieć o studiach, ale myślę że przyda się przyszłym studentom i obecnym, gdy przyjdzie się zmierzyć z tym wynalazkiem zwanym szumnie biurokracją.
#cierpliwość
To jest podstawa. Biurokracja to taki wytwór ludzki, który wymaga cierpliwości. Zmusza nas do nadludzkiego wysiłku. Dlatego jeśli wiesz, że przyjdzie Ci się zmierzyć z biurokracją (nie tylko uczelnianą) weź że sobą tonę cierpliwości.
Gdy tej cierpliwości nie mamy, albo gdy w pewnym momencie podczas załatwiania tych wszystkich spraw zacznie nam jej brakować, przyniesie to jedynie masę nerwów i zdenerwowania. Zaburzy proces postrzegania i osądu. Po prostu zaczną nami kierować emocje (ja ostatnio płakałam przez to na przystanku), a nie zdrowy rozsądek.
#czas
To drugi cenny składnik radzenia sobie z biurokracją. Niestety załatwianie „papierków” i spraw urzędowych wymaga czasu. Jasne czasem się uda w pół godziny, a czasem i dzień nie wystarcza. Dlatego musisz wygospodarować sobie z życia czas na załatwienie danej sprawy. Pamiętaj, że pośpiech potęguje stres i stajemy się bardzo niecierpliwi. Czy naprawdę stojąc przed panią w dziekanacie chcesz myśleć o tym że za 10 minut musisz być na drugim końcu miasta, bo Twój kot ma wizytę u fryzjera?
#teczka
W niej zgromadź wszystkie potrzebne dokumenty i druki. Przyda się też parę czystych kartek. Dzięki teczce przede wszystkim żaden dokument Ci się nie zniszczy i jak wyjmiesz go w urzędzie to nie będziesz się musiał go wstydzić. Koszulki i spinacze biurowe w środku też mogą się przydać.
Warto też podpisać teczkę. W razie zgubienia jest szansa, że ją odzyskasz.
#informacje
Bądź dobrze poinformowany, zgromadź potrzebne informacje. Sprawdź przede wszystkim, o której otwarty jest dziekanem, czy inny Urząd, do którego masz zamiar się udać. Sprawdź jakich dokumentów potrzebujesz, jak załatwić taka sprawę. Pamiętaj, że większość Urzędów ma swoje strony internetowe, które są skarbnicą informacji. Popytaj też znajomych, może oni też mieli podobną sprawę do załatwienia i dadzą Ci jakieś wskazówki. Jeśli będziesz dobrze poinformowany to nawet Pani w dziekanacie Cię nie zagnie. Poza tym nie bój się pytać. Jeśli czegoś nie rozumiesz – pytaj. Jeśli coś nie jest jasne – pytaj. Jeśli czegoś nie wiesz – pytaj. Jeśli masz wątpliwości – pytaj. Lepiej żądać mnóstwo pytań niż później tracić czas na niepotrzebne bieganie po Urzędach.
#uśmiech
Nawet nie wyobrażasz sobie ile możesz nim zdziałać. Pozytywne nastawienie to podstawa. Były na ten temat nie raz przeprowadzane badania. Z uśmiechem na twarzy załatwisz więcej i szybciej. A mówiąc „dziękuję za pomoc i dobrego dnia” możesz poprawić komuś humor. To nic nie kosztuje, a działa cuda.
#szacunek
Pamiętaj, że ta Pani za biurkiem to też człowiek.  Może jest tam po to żeby Ci pomóc, ale jest też człowiekiem. Czasem jak Cię wkurzy, to spróbuj postawić się na jej miejscu i potraktuje tak jak sam chciałbyś być potraktowany.
Mam nadzieję, że te parę wskazówek Wam pomoże.
A jak Wy radzicie sobie z biurokracją?
Pozdrawiam
Wasz Anioł

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *