Do posłuchania #BALLADY

Od dziecka zasypiałam przy włączonym radiu i przez bardzo długi czas nie potrafiłam inaczej zasnąć. Jak odwiedzałam moją kuzynkę i zostawałam tam na kilka dni wakacji czy ferii to Ciocia specjalnie przynosiła mi do pokoju radio i je włączała, żebym mogła zasnąć.

Teraz już nie muszę zasypiać przy muzyce, ale za to nie mam problemu z zaśnięciem gdy wokół jest głośno a to duży plus.

earphones-791188_640 Do posłuchania #BALLADY

Muzyka towarzyszy mi każdego dnia, lubię przy niej pracować i się uczyć. Fajnie się przy niej ćwiczy, spaceruje i biega.

Co ciekawe mimo, że nie znam zagranicznych zespołów czy poszczególnych piosenek, to kojarzę je. Jednak najbardziej lubię polskie piosenki, pewnie dlatego, że je rozumiem, a z angielskojęzycznymi przebojami nie jest tak łatwo u mnie.
Bardzo lubię wsłuchiwać się w tekst, w słowa piosenek. Oczywiście nie wszystkich. A połączenie pięknych słów ze wspaniałą muzyką jest magiczne. A jak dołączymy do tego głos piosenkarza lub piosenkarki to już w ogóle można odpłynąć.

O gustach ponoć się nie dyskutuje, dlatego zawsze staram się poznać wszystko. Tak samo było z muzyką. Słuchałam chyba każdego rodzaju i w każdym znajduję coś dla siebie.

Na pierwszy rzut przygotowałam dla Was melancholijne ballady, które osobiście uwielbiam. Wsłuchiwanie się w słowa i czasem nawet łezka w oku.

I oto lista moich ulubionych. Wybrałam tylko 5, ale jest ich zdecydowanie więcej.

1. Iza Królak – Pozwól mi utonąć

2. Janusz Radek – Dziękuję za miłość

3. Stare Dobre Małżeństwo – Spóźnione wyznanie

4. Cisza jak ta – W naszym niebie

5. Młode Wilki – Pocałuj noc

I tak mamy na liście same polskie klasyki, takie jakie lubię. Jednak to tylko mała cząstka, kilka wybranych, który wydały mi się dobre na pierwszy raz.

A jakie są Wasze ulubione melancholijne melodię?

8 Replies to “Do posłuchania #BALLADY

  1. Wybrałaś bardzo ładne utwory. 😉 Ja słucham wszystkiego po trochu. Nigdy nie miałam jednego ulubionego gatunku muzycznego.
    Ostatnio mam jedną piosenkę, którą słucham na okrągło – Markus Siebert "Weiter".
    Miłego dnia 🙂

  2. Ale jak wiadomo, nie wolno sobie pozwalać na zbyt długie puszczanie tej samej piosenki w kółko, bo w pewnym momencie traci ona swój czar. Jednak jak powstrzymać się przed zapętlaniem czegoś genialnego? 🙂 Cieszę się, że i Tobie przypadła do gustu Nosowska.
    Przede mną jeszcze tydzień odpoczynku na feriach, toteż nie zazdroszczę powrotu na uczelnię. Cóż, trzeba się cieszyć chwilą. 🙂

  3. Nosowska jest genialna:) A co do włączania w kółko tej samej piosenki to pierwszą z listy poznałam kilka dni temu i znam ją już prawie na pamięć, właśnie przez zapętlanie:)

  4. "Spóźnione wyznanie" i "Pocałuj noc" z Młodych Wilków to utwory, do których mam ogromny sentyment. Jeżeli chodzi o moją melancholijną muzykę to trudno jest wybrać te najlepsze. Zdecydowanie ballady te pochodziłyby z repertuaru O.N.A, Maanamu, Bajmu, Kasi Nosowskiej, tudzież w porywach jakiś utwór Podsiadło. Swoją drogą muzyka zawsze była dla mnie magicznym zjawiskiem. Wiesz, mogłem w nieskończoność włączać tę samą piosenkę, a wokalista w ogóle się nie męczył, co lepsze – śpiewał identycznie jak za pierwszym razem. Do dzisiaj muzyka to coś nieodgadnionego. Zadziwia mnie jak dobrze dobrane słowa i muzyka potrafią szarpać uczucia słuchacza. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *