O przymusie bycia szczęśliwym

large O przymusie bycia szczęśliwym

To zdanie jakby zostało wpisane w nasze myślenie.
Musze się uśmiechać.

“Nig­dy nie przes­ta­waj się uśmie­chać, na­wet jeśli jes­teś smut­ny, po­nieważ nig­dy nie wiesz, kto może się za­kochać w twoim uśmie­chu”

Kojarzycie to zdanie Marqueza?
Ile razy je czytaliście, słyszeliście?
Czy osoba ma zakochiwać się w moim uśmiechu?
A może lepiej niech zakocha się w moich łzach, moim smutnym wyrazie oczu, w rozmazanym tuszu.

Nie należy robić nic na siłę.
Jaką wartość ma uśmiech pod którym kryje się poranione serce,
pod którym kryją się wiadra łez wylane w nocy,
który jest nieszczery.
Czy w takim uśmiechu można się zakochać?

W społeczeństwie istnieje jakaś dziwna moda na bycie szczęśliwym.
W telewizji pokazuje się jedynie nieszczęścia, abyśmy mogli powiedzieć że my akurat mamy szczęście.

Wszystko krzyczy do nas, że musimy być szczęśliwi.
Że tylko szczęśliwe życie ma sens, że nieszczęścia nie są w modzie.
Nie pozwala się nam, a często to my sami nie pozwalamy sobie na bycie nieszczęśliwym na zewnątrz.
Przecież musimy być silni.
Jak ktoś zobaczy nasza słabość to nas pokona.
I tak żyjemy w naszych szczęśliwych maskach.
Boimy się je ściągnąć nawet przed lustrem, sam na sam z sobą samym.
Wolimy żyć w stanie pozornego szczęścia, pozornego optymizmu, pozornego uśmiechu.
Żyjemy w niewoli uśmiechu.
Tak kreuje nas świat, który każe nam codziennie rano przywdziać naszą maskę.

I tak żyjemy.

Czasem ktoś się wyłamie.
Spotkamy kogoś kto naprawdę jest szczęśliwy.
Zazdrościmy mu i szukamy u niego wad, nieszczęść.
Czasem nawet próbujemy go na siłę zranić.
Bo przecież nie da się tak normalnie być szczęśliwym.
Szczęście to stan nieosiągalny.

Spróbujmy uwolnić się z błędnego myślenia.
Porzucajmy nasze maski.
Odkrywajmy szczęście, to prawdziwe.
Pozwalajmy sobie popełniać błędy.
Uczmy się płakać.
Nie dajmy sobie narzucać mody.
Umiejmy byś szczęśliwym i nieszczęśliwym człowiekiem.
Siła rodzi się wytrwałości, wytrwałość z podnoszenia się z upadku, upadki z popełnianych błędów, błędy z podejmowanych decyzji, decyzję z możliwości wybory, wybory z wolności.

W wolności więc stawajmy się bardziej ludźmi, bardziej sobą, bardziej dla siebie.

Bądźmy szczęśliwi z wyboru, a nie z przymusu.

Pozdrawiam
Wasz Anioł

P.S. Wybaczcie mi dłuższa nieobecność. Szukałam (i szukam nadal) mojego wyboru bycia szczęśliwą. Wróciłam, Tęskniłam.

4 Replies to “O przymusie bycia szczęśliwym

  1. No dokladnie. Ludzie mysla ze wogle najlepiej byc "thebest" takim nie wiem "tebesciakiem" chodzacym:) To oczyscie nie prawda. Szczere lzy sa lepsze niz faszywy usmiech.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *