Przeczytane #Marzec

Mam dla Was kolejne czytelnicze podsumowanie miesiąca. Marzec był różnorodny pod względem czytanych przeze mnie książek. Pierwszy raz sięgnęłam po kryminał i reportaż. Zobaczcie co czytałam, może to będzie dla Was inspiracja na kwiecień i czytanie w ciepłym słoneczku na ławce w parku. Zapraszam na “Przeczytane”

1. “Zakonnice odchodzą po cichu” Marta Abramowicz

Jest to chyba pierwszy reportaż po jaki sięgnęłam. Zaciekawił mnie temat i sposób opisania go. Autorka podjęła się ciężkiego zadania, znalezienia byłych zakonnic i przekonania ich do opowiedzenia  o swoim życiu w zakonie. Pierwsza część książki to historię kobiet do których udało się dotrzeć autorce. Opowieści poruszające i czasami wydają się nierealne. Jako osobie wierzącej trudno było mi w nie uwierzyć. Było bardzo trudno biorąc pod uwagę, że znam dużo Sióstr, które w większości sieją w koło siebie radość. Jednak bohaterki reportażu opowiadają o tym, że żyło im się trudno z autorytarnymi przełożonymi w zakonach w których nie mogły mieć nic swojego, nawet zdania. Polecam tą książkę bardzo serdecznie, aby poznać historię kobiet, które chciały oddać swoje życie Bogu jednak zakon nie stał się miejscem realizacji tego postanowienia.

2. “Pokolenie Ikea” Piotr C.

Spodziewałam się czegoś więcej po tej książce. Mimo że połknęłam ją w dwa wieczory, to nie była dla mnie czymś zachwycającym. A może to tylko historia opowiedziana przez Piotra C. mi się nie podobała. Wszędzie seks, duże pieniądze i szczępki moralności. Niestety nie moje klimaty. Chyba nie odnalazłabym się w korporacyjnej rzeczywistości autora.

3. “Szeptucha” Katarzyna Berenika Miszczuk

Książka jest fenomenalna. Świetnie przedstawione postacie, genialnie poprowadzona fabuła. Polska XXI wieku, tylko że Mieszko nie przyjął chrztu a co za tym idzie nadal wierzy w Światowida i innych bogów. Główną bohaterką jest świeżo upieczona absolwentka medycyny z Warszawy, która musi odbyć roczną praktykę u Szeptuchy. Więc jedzie na wieś gdzie uczy się nazw drzew, receptur różnych leków i oczywiście przeżywa różne przygody, o których nawet nie śniła. W powieści znajdziecie dużo humoru, trochę miłości i przyjaźni, poznacie postacie z mitologi Słowian. Książka ma mieć swoją kontynuację na którą czekam z niecierpliwością.

4. “Pamiętnik Christophera. Duchy Dollangangerów” Virginia Cleo Andrews

Ostatnia już mam nadzieję część cyklu o rodzinie Dollangangerów. Nie będę się rozpisywać, ponieważ przygotowuję recenzję całej sagi w osobnym wpisie. Chciałam tylko zaznaczyć, że od razu jak zobaczyłam ją w księgarni to musiałam ją przeczytać.

5. “Dziewczyna z pociągu” Paula Hawking

Książka, która nie schodziła z listy bestselerów odkąd została wydana. Miała same pozytywne recenzję takich pisarzy jak King, czy Gerritsen, którzy na kryminałach się znają. Więc w końcu po kilku miesiącach i ja po nią sięgnęłam. Jest to pierwszy kryminał jaki przeczytałam i szczerzę spodziewałam się czegoś więcej. Przez połowę książki nie dzieję się nic przez co przeszedł by mnie dreszczyk emocji. Później było trochę lepiej, ale nie porwało mnie, nie sprawiło, że chciałabym rozwikłać zagadkę, że szukałabym rozwiązania pomiędzy wierszami. Niestety kreacja bohaterów też nie była bardzo głęboka nie mniej jednak ciekawa i spójna. Historia opisana była przyjemna i szybka w czytaniu. Chciałabym, żeby kryminał był bardziej wciągający i trzymający w napięciu. Może będę szukać dalej u innych autorów. I tak polecam przeczytać mimo wszystko.

I jak Wam się podobają książki? Czytaliście?
Może polecicie mi coś na następny miesiąc?