Toń – Marta Kisiel

Aneta Jadowska opisuję tę książkę następująco: Toń wciąga. To jedna z tych książek, które próbujesz opisywać przyjaciołom, a potem kładziesz przed nimi i mówisz, że po prostu muszą przeczytać sami. I w sumie mogłabym napisać Wam dokładnie to samo, ale jednak pozwolę sobie na kilka słów zarówno o autorce i o treści.

Kisiel z Klulika

Jeśli nie mieliście jeszcze okazji spotkać się z Martą Kisiel to dużo straciliście. Na bieżąco obserwuję ją w mediach społecznościowych. Przebija się przez nie niesamowita dawka humoru, która nie raz dawała mi energię na cały dzień, na przykład karteczkowa świnka, którą widzicie poniżej.

W czasie researchu autorzy się nudzą, czyli co się dzieje, kiedy przedawkujesz karteczki samoprzylepne 😁🐷📚

Publiée par Marta Kisiel sur Jeudi 2 août 2018

 

Jednak Ałtorka nie tylko śmieszki ma w głowie. Lubi też interakcję z czytelnikami. Rozmawia z nimi nie tylko na targach książek, czy spotkaniach autorskich ale również w Sieci. Marta Kisiel ma też na swoim koncie nagrodę im. Janusza A. Zajdla. A moje serce skradła już samą okładką Dożywocia. Krótko o innej książce tej autorki przeczytacie także tutaj.

TOŃ – tylko uważaj, żeby nie zostać na dnie

W jednej z najnowszych książek Ałtorki (pisownia poprawna) zderzymy się ze sporą dawką humoru. Począwszy od nietypowych imion, którymi Marta Kisiel obdarza swoich bohaterów, po nietypowe stroje, miejsca, no i samą fabułę. Bo pomyślałaby kto, że podrożę w czasie są możliwe, a jakże! Tylko nie mówcie że nie wiedzieliście, wystarczy mieć odpowiedni sprzęt i no tak, trzeba być psychopompem. Nic prostszego.

Wracając jednak do początku opowieści. Wszystko, a na pewno ta historia, zaczyna się gdy Ciotka Eleonory i Dżusi, Klara Stern wyjeżdża na wakacje. Aby nie łamać trzech zasad rządzących tą rodziną do domu powróciła na jakiś czas młodsza z sióstr Dżusi. I do końca nie wiadomo czy to długa nieobecność w domu, czy ogólne roztrzepanie rozpoczęło falę zdarzeń, które miały nigdy się nie wydarzyć. To wszystko zaczęło się pewnego popołudnia, gdy Dżusi złamała pierwszą zasadę: nigdy nie wpuszczać nikogo za próg. Dalsza część historii jak możecie się domyślać była następstwem tego właśnie wydarzenia. Zjawił się Ramzes, który jednak nie był kotem, a potem powoli zaczęli ginąć ludzie.

Ałtorka stworzyła świetną kryminalną fabułę z fantastycznymi podróżami w czasie. Jednak oprócz tego mamy także historię skrywanych głęboko rodzinnych tajemnic. Gdzieś pomiędzy dowcipem i ciętą ripostą widzimy jak trudno jest porozmawiać otwarcie o problemach oraz jak trudne bywają relację międzyludzkie, zwłaszcza w rodzinie.

TOŃ – thriller/sensacja/kryminał, a może fantastyka?

Uwielbiam książki, w których bohaterowie przechodzą przemiany, ewoluują, uczą się. Marta Kisiel potrafi wydobyć z bohatera zarówno to co najgorsze jak i to co najlepsze, nadaję mu kierunek zmiany. Bohaterowie są w ciągłym ruchu, każdy odgrywa jakąś rolę. Już od pierwszych stron próbujesz rozwikłać pierwsza zagadkę – co pamięta Stara Bimbowa i czemu tak krzyczy. Każdy wątek który się pojawiał na kolejnych stronach książki starałam się dopasować do krzyków Starej Bimbowej o tym, że pamięta.

Jeśli masz ochotę przenieść się do Wrocławia i pomyśleć nad rozwiązaniem ciekawej zagadki z przeszłości, może nawet uda Ci się odnaleźć Złoto Breslau?

Polecam zatonąć w Toni. Jeśli szukacie wartkiej akcji przy której nie zaśniecie, a jednocześnie chcecie poczytać coś lekkiego, to wybór jest idealny.

Zanim jednak napiszecie mi w komentarzu czy czytaliście książki Marty Kisiel i która Wam się najbardziej podobała, do czego bardzo gorąco zachęcam, wrzucam kolejny obrazek z Facebooka Ałtorki. 

Pozdrawiam Was serdecznie i do poczytania!

Ania