Znów mamy wiosnę


Codzienność / niedziela, Kwiecień 28th, 2019

Mamy wiosnę!

Co prawda kalendarzową wiosnę mamy już od miesiąca, jednak tą za oknem wyraźnie czuć od niedawna.

Dziś w nocy na przykład u mnie na termometrze było 20 stopni ciepła – 20! Wiosna wręcz wybuchła swoją “wiosnością”. Nie wiem jak Wy, ale dla mnie wiosna to ulubiona pora roku. Pisałam już o niej trzy lata temu — właśnie tu.

Tak jak pisałam w polecanym wpisie, w tym roku też oczekuję od wiosny obudzenia. Pchnięcia do działania, motywacji do tego, żeby mi się chciało.

spring-4141645_1280-1024x682 Znów mamy wiosnę

Jakie plany na wiosnę?

Skoro już oczekuję od wiosny, że mnie obudzi, to trzeba tę pobudkę dobrze wykorzystać. Co można robić wiosną? Pomijając zimowe sporty, to w zasadzie wiosna pozwala nam na wszystko, co tylko sobie wymarzymy.

Spacery, jazda na rowerze lub rolkach, chodzenie po górach, czytanie w plenerze, grill lub ognisko, wylegiwanie się na łące, kawa na wynos i piknik, wycieczka do innego miasta, koncerty plenerowe, noc w namiocie.

To wszystko możemy robić wiosną, a nawet przez dwie kolejne pory roku. Możemy to robić i czerpać z tego dużo energii. Mnie osobiście ta energia jest bardzo potrzebna. Jak mawia Kasia z bloga Worqhop  #drugiejtakiejwiosnyniebędzie.

spring-4141645_1280-1024x682 Znów mamy wiosnę

Ta wiosna jest dla mnie przełomowa i faktycznie drugiej takiej nie będzie, bo już niedługo będę żoną! I właśnie dlatego szukam energii, którą wykorzystam na końcówkę przygotowań do tego wyjątkowego dnia. Jednak tej wiosny nie tylko chcę przygotowywać wesele. Chcę także zadbać o zdrowie i więcej się ruszać, spacery w taką pogodę to sama przyjemność.

Dlatego jak bieszczadzkie niedźwiadki budzę się do wiosny, znaczy do życia. Po zimowym letargu włączam radosną muzykę w tym wypadku moje niedawne odkrycie, czyli zespół Kwiat Jabłoni. 

Wsłuchując się w wiosenny śpiew ptaków i budzący się do życia świat przypominam sobie też o pielęgnowaniu codzienności, o której pisałam w lutym.

A jak ma się Twoja wiosna?

Już jesteś obudzony, czy dopiero powoli wracasz do żywych z zimowego snu?