Wciąż cię widzę – Daniel Waters


Recenzje / środa, Wrzesień 11th, 2019

Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie

Liczba stron: 304

Data wydania: 30.01.2019

Wciąż Cię widzę — brzmi jak kryminał

Naprawdę to była pierwsza rzecz, jaką pomyślałam, otwierając przesyłkę od cudownego Wydawnictwa Dolnośląskiego. Jednak jak przeczytamy opis książki, wtedy to pierwsze wrażenie się zmienia. Czytamy w nim o duchach i Wydarzeniu, czyli z całą pewnością będziemy mieli do czynienia z fantastyką. Jak wiecie lub nie ja uwielbiam fantastykę. Chwilę mi zajęło, zanim zabrałam się, za Wciąż cię widzę, ale to wina przeprowadzki. Do tej pory nie zamontowaliśmy regału i książki czekają w kartonach.

Duchy, które nie straszą

Po Wydarzeniu (w sumie to autor nie mówi nam dokładnie co to za wydarzenie) na świecie pojawia się całe mnóstwo duchów. Stają się naturalnym elementem codziennego krajobrazu. Tato głównej bohaterki pojawiający się codziennie rano przy kuchennym stole z gazetą, Mary, która codziennie puka do drzwi nauczyciela i wiele innych duchów. Napisałam, że to duchy, które nie straszą. Takie przynajmniej odnoszę wrażenie. Myślę, że ludzie przyzwyczaili się już do tych obrazów wokół nich, stało się to ich codziennością. Jednak nie dla wszystkich tak jest. Przyjaciółka Veroniki boi się duchów, czuję się w ich obecności nieswojo.

IMG_20190218_191142_040-1024x1024 Wciąż cię widzę - Daniel Waters

Nie tylko o duchach

Wciąż Cię widzę, to nie tylko historia o duchach. Autor pokazuję nam też tęsknote, przyjaźń i miłość. Na przykład miłość do córki Augusta Bittnera, nauczyciela Veroniki. To ona prowadzi go do szaleńczych czynów. Przewija się też wątek szkolnych zawirowań i miłości. Możemy również zaobserwować relację łączące główną bohaterkę z matką.

Powieść jest dość krótka, chyba dlatego autor nie rozwinął za bardzo postaci Veroniki przez co, okazała się dość płaską bohaterką. Trochę szkoda, że została potraktowana po macoszemu, bo można jej było nadać całkiem fajny charakter. Najlepiej wykreowaną postacią jest wspomniany wcześniej nauczyciel Veroniki. Wyraźnie widać jego szaleństwo i potrzebę odzyskania córki za wszelką cenę.

Oczywiście nie możemy także zapomnieć o Kirku. To kolejny Przyjaciel Veroniki i rywal Jamesa do bycia jej chłopakiem. Kirk to także cichy bohater tej historii, który zawsze jest gdzieś z boku, a następnie wkracza do akcji, aby pomóc.

Jak głosi tekst na okładce, na podstawie tej powieści powstał film. Jestem go niesamowicie ciekawa i chyba niebawem go pooglądam.

Korzystając z okazji, dziękuję Publikat S.A. i  Wydawnictwu Dolnośląskiemu za możliwość przeczytania tej książki.

A pod tym linkiem możecie znaleźć recenzję innej książki z tego wydawnictwa –Prawie ostateczna lista najgorszych koszmarów – recenzja

Czytaliście książkę, a może oglądaliście film? Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii. I tak dla przypomnienia pamiętajcie, że można mnie znaleźć na Instagramie.